Osoby, które prowadzą sprzedaż w ramach prowadzonej działalności gospodarczej zadają mi często pytanie: Czy wolno sprzedać taniej towar niż go kupiłem? O ile taniej? Co na to Urząd Skarbowy?

Odpowiadam: Tak, wolno. Obojętnie jak tanio. Urząd Skarbowy na to… nic, o ile tylko odpowiednio się do transakcji przygotujemy.

Problem musimy rozpatrzyć od strony dwóch podatków, jakie od taniej sprzedanej rzeczy powinniśmy odprowadzić – od strony podatku dochodowego i podatku VAT.

Na początek podatek dochodowy. Podatek dochodowy w działalności gospodarczej naliczamy od przychodu (w tym przypadku tego małego), jaki otrzymaliśmy po sprzedaniu rzeczy. Przychód ten pomniejszamy o koszty, jakie ponieśliśmy, na jej zakup (ta większa kwota). Wyszło nam „na minusie”? Czyli, że do interesu dołożyliśmy! No i co z tego?

Nigdzie w żadnej ustawie nie jest powiedziane, że koszt zakupu musi być mniejszy od ceny sprzedaży.

Oczywiście, że celem prowadzenia działalności gospodarczej jest dążenie do osiągnięcia zysku, ale każdy przedsiębiorca ma prawo swobodnie układać swoje interesy tak, aby działalność była dla niego opłacalna. I jeżeli jest to jego zdaniem zasadne, może stosować dowolne upusty cenowe. Ustawodawca przewidział przecież w przepisach również i takie sytuacje, w których podatnicy nie osiągną dochodu, lecz wygenerują straty. I już jedynie po to, abyśmy po przeprowadzeniu takiej transakcji spali spokojnie, należy odpowiednio udokumentować pod względem ekonomicznym podjętą decyzję (niska atrakcyjność, niechodliwość towaru, konieczność opróżnienia magazynu, obawa pogłębienia strat w przypadku dalszego przetrzymywania… - sytuacji jest nieskończona ilość).

Podobnie w przypadku VAT. Nawet sprzedaż za przysłowiowe „1 zł” jest jak najbardziej dozwolona. Podstawą do obliczenia podatku VAT jest kwota uzyskana ze sprzedaży. Nie ma żadnych przepisów szczególnych, które zakazywałyby lub ograniczały prawo do obniżenia towaru lub świadczonej usługi (udzielania np. rabatu). Należy jedynie dokumentować taką sprzedaż zgodnie ze stanem faktycznym, a więc, dajmy na to przyjąć, że tym odbiorcom, albo tym towarom w takich warunkach, albo w takim zakresie - dany upust przysługuje.

Podsumowując, gdy cena sprzedaży stanowić będzie element strategii ekonomicznej podatnika, a nie będzie służyć jedynie tzw. obejściu prawa, nawet sprzedaż po cenie 1 zł nie będzie rodzić żadnego ryzyka podatkowego.

I na koniec tylko jedno zastrzeżenie. Strony tej transakcji nie mogą być „podmiotami powiązanymi”. Kim są „podmioty powiązane? – zainteresowanych proszę o kontakt.

Z przyjemnością odpowiem.