Wiadomo, że niektóre małżeństwa dobrze się kończą. Inne mogą trwać całe życie.

A w każdym jego momencie może nadejść taka chwila, gdy nagle, z zaskoczenia, raptem, nieoczekiwanie i jak grom z jasnego nieba pojawi się jakiś gość, który będzie chciał jedno z nas obciążyć długiem zaciągniętym przez współmałżonka. Czy może tak być? Może. A czy musi? Nie, nie musi!

Stosunki majątkowe między małżonkami mogą być bowiem kształtowane w inny sposób niż te, które obowiązują przy pełnej wspólnocie małżeńskiej. Służy do tego „umowa majątkowa” zwana powszechnie INTERCYZĄ.

Ogólnie panujące przekonanie o intercyzie jest takie, że po podpisaniu intercyzy nikt nie może żądać od jednego z małżonków, aby ten spłacił długi drugiego.

Otóż nic bardziej błędnego. Aby umowa intercyzy była skuteczna względem konkretnej osoby, ta konkretna osoba musi wiedzieć o fakcie jej zawarcia. I to wiedzieć zanim z jednym z małżonków zawrze daną transakcję. Jeżeli tego nie wie, wobec niej stosunki majątkowe małżonków ocenia się tak, jakby intercyza nie istniała. Czyli roszczenia zaspokaja się z całego majątku małżonków.

Mając więc zawartą intercyzę należy pamiętać, aby powiedzieć o niej kontrahentowi. W przeciwnym wypadku majątek współmałżonka z pewnością nie będzie bezpieczny. Gdy natomiast my mamy roszczenia do kogoś, kto nagle informuje nas, że nic z tego, bo on nic nie ma, a ze współmałżonkiem ma spisaną intercyzę, możemy tylko wzruszyć ramionami. I jeżeli o tej intercyzie nas nie poinformował w momencie zawierania transakcji – egzekwujemy całą należność z majątku współmałżonka.

I jeszcze gwoli wyjaśnienia: rozdzielność majątkowa polega na tym, że małżonkowie nie mają majątku wspólnego. Wszystkie przedmioty kupione przez jednego z nich należą w całości do niego. Choć w czasie rozdzielności majątkowej mogą również wspólnie nabywać przedmioty, np. samochód. Ale nie będzie on wspólnością majątkową, tylko każde z nich będzie miało jego część (połowę).

A na koniec dodam tylko, że umowa intercyzy nie może obejmować spółdzielczego (ani własnościowego, ani lokatorskiego) prawa do lokalu. Również przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis, darowiznę, nabyte przed wstąpieniem w związek małżeński należą do majątku odrębnego jednego ze współmałżonków.

Jeżeli ktoś z jakichś względów jest szczególnie zainteresowany tym tematem albo potrzebuje praktycznej wskazówki – proszę o kontakt.

Wojciech Kornak