Nowelizacja ustawy o VAT, jaka weszła w życie od stycznia tego roku wprowadziła sporo nowości w samym wyglądzie faktury, ale również istotnie zmieniła, a przede wszystkim uprościła, zasady ich wystawiania.

Oto najważniejsze z nich:

  1. Zacznę od samej góry, czyli od nagłówka. Faktura już nie musi być (choć może) FAKTURĄ VAT. Od początku roku może być sobie zwykłą FAKTURĄ i taki tytuł: FAKTURA musi zawierać. Słowo FAKTURA jest obowiązkowe i ono musi się na tym dokumencie znaleźć. Natomiast nikt nie zabrania nam dodawania do obowiązkowego słowa FAKTURA różnych ozdobników. Możemy więc dokument jaki wystawiamy zatytułować PRZYJAZNA FAKTURA, FAKTURA OD NAJLEPSZEGO SPRZEDAWCY, FAKRURA NAD FAKTURAMI, FAKTURA KTÓRĄ KAŻDY CHCIAŁBY MIEĆ… i będą to wszystko prawidłowe dokumenty księgowe, bo zawierają obowiązkowe słowo FAKTURA. Jeżeli więc ktoś chce dać upust swojej fantazji i wykalkuluje, że to przyciągnie klientów – to proszę szaleć. Ograniczeń w zasadzie nie ma.

  2. Więcej osób będzie mogło wystawiać dokumenty zatytułowane FAKTURA. Dotychczas uprawnieni do tego byli podatnicy Vat czynni. Teraz będzie to również podatnik, który nie jest takim czynnym podatnikiem. Czy to jest istotne? Tak, to jest bardzo istotne, bo dotychczas mogliśmy (i dalej możemy) odliczyć sobie podatek Vat z faktury wystawionej przez podmiot uprawniony. Skoro więc ktoś nie był czynnym i wystawił fakturę, odbiorca nie mógł sobie odliczyć, bo tamten nie był jeszcze do tego uprawniony. A teraz, taki nie-czynny wystawi i my możemy, bo on uprawniony do tego już jest.

  3. Znikają z obiegu FAKTURY VAT-marża i VAT-MP. Rzadko można było się z nimi spotkać, bo nie był to trafiony pomysł i nie dotyczył szerszej grupy wystawiających takie faktury (jeżeli chodzi o marżę, to najczęściej były to samochody, telefony komórkowe itp. - rzeczy używane „z drugiej ręki”). W ich miejsce wchodzą jeszcze bardziej wyszukane i dotyczące jeszcze węższej grupy FAKTURY: marża-towary używane, marża-dzieła sztuki i marża-przedmioty kolekcjonerskie i antyki. Czym kierował się Vincent R. rozdzielając dzieła sztuki i przedmioty kolekcjonerskie na dwie odrębne grupy i po co to zrobił – nie potrafię sobie wyjaśnić. Sądzę, że on też nie. I wydaje mi się, że przy kolejnej nowelizacji to właśnie zostanie zmienione. Ale póki co jest i trzeba z tym żyć. Do tej grupy faktur-inaczej-zatytułowanych dołącza jeszcze FAKTURA-metoda kasowa. I ta akurat faktura ma szansę stać się o wiele powszechniejszą, wraz z upowszechnianiem się metody kasowej. Co to jest metoda kasowa, czy się jej bać, kto może, a kto powinien stosować – już niedługo w kolejnym odcinku. Na dzień dzisiejszy jeszcze jej nie polecam, trzeba sprawdzić jak to naprawdę działa w praktyce.

  4. Fakturę wystawia się dalej, co do zasady, w dwóch egzemplarzach. Ale są to egzemplarze równorzędne (zasada ta obowiązuje zresztą już od roku). Nie ma podziału na oryginał i kopię - nie ma takiego rozróżnienia. Jeden egzemplarz zostaje u wystawcy, drugi zabiera nabywca. Obojętnie który, bo nie ma na nich już tych oznaczeń.

  5. Jeżeli wystawiana jest faktura na towar lub czynności z obniżoną stawką VATu, nie trzeba już podawać na niej numeru PKWiU danego towaru lub usługi.

  6. Pojawiają się jako nowość faktury uproszczone. Są to faktury wystawiane na kwoty nie większe niż 450 zł (100 euro). Nie trzeba na nich (choć oczywiście można, nie będzie to błędem) wypisywać danych odbiorcy, wystarczy tylko sam jego numer NIP. Nie można ich jedynie stosować przy sprzedaży wysyłkowej.

  7. Znika obowiązek wpisywania na fakturach za paliwo numerów rejestracyjnych samochodów. Jeżeli połączymy tę informację z poprzednią, to w zasadzie na fakturze za paliwo nie musi być ani danych odbiorcy (wystarczy tylko jego NIP), ani numeru rejestracyjnego samochodu, bo faktury za paliwo nie przekraczają zwykle 450 zł (chyba, że ktoś do roboty jeździ czołgiem, ale to rzadsze przypadki).

  8. Pojawiła się możliwość wystawiana faktur zbiorczych – to znaczy jednej faktury za cały okres rozliczeniowy (miesiąc) na wszystkie towary w tym okresie sprzedane danemu odbiorcy (dotychczas była taka możliwość jedynie za 7 dni). Nie zostało to przeze mnie przyjęte z entuzjazmem, bo pewnie zmniejszy się ilość księgowanych przeze mnie faktur, a przez to i kwoty na wystawianych moich fakturach staną się jakoś takie mniejsze, ale cóż, siła wyższa. Będę musiał poszukać innych sposobów na zwiększenie swoich przychodów ;).

  9. Ranga faktur papierowych, faktur elektronicznych i faktur przesyłanych przez internet została wreszcie zrównana. Dotychczas trzeba było podpisywać zgodę i umowę na przesyłanie takich faktur. Teraz zgoda na otrzymywanie faktur @ i elektronicznych jest domniemana (automatyczna). Dopiero jak ktoś nie chce, to musi wyrazić sprzeciw.

To najważniejsze zmiany dotyczące faktur 2013. Jeżeli ktoś czuje niedosyt informacji lub ma jakieś wątpliwości, proszę pytać bez opamiętania. Z przyjemnością odpowiem…

Wojciech Kornak