Jechałem samochodem. Prowadził On. Jechaliśmy bodajże Aleją Rostowskiego, bo po obu stronach, co chwila ustawiony był radar.

Oj, nie miał On lekkiej nogi! Szatan, nie kierowca. Pędził, a po obu stronach drogi błyskało, jak w czasie ostatniej burzy.

W oddali pojawił się szlaban. Zahamował z gracją i wybiegł z samochodu.
Nie wytrzymałem: Vincent, co robisz? – krzyknąłem za nim. Machnął mi tylko ręką i wyciągając portfel podbiegł do okienka strażnika.

- Ratuję budżet – wyjaśnił wracając. Nieźle dzisiaj wyszło – bez punktów, bo oświadczam, że nie wiem kto kierował i płacę od razu gotówką. Ładna sumka.

Niestety, ale w życiu będzie chyba inaczej. To znaczy budżet będzie w tak samo złym stanie, tylko ratującym go będzie pewnie ktoś inny.

W ostatnim czasie coraz częściej w wypowiedziach różnych przedstawicieli Urzędów Skarbowych pojawiają się wzmianki o konieczności regularnego dokonywania przeglądów kas fiskalnych. A na dodatek 1 kwietnia tego roku znowelizowano Rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie kas fiskalnych, dodając sformułowania „ułatwiające przeprowadzanie takich przeglądów”. Według mojego życiowego doświadczenia znaczy to tylko jedno: rozpoczyna się akcja kontroli posiadania przez podatników aktualnych przeglądów kas.

Dlatego też do wszystkich tych moich Klientów, którzy posiadają kasy, gorący apel: Proszę sprawdzić aktualne badania posiadanych kas. Żeby nie było kłopotów. Bo jeżeli Wy będziecie mieć mniej kłopotów, to i ja będę miał mniej kłopotów :) .

Oczywiście urzędnicy nie będą chodzić po sklepach czy domach i sprawdzać każdej kasy, ale najprawdopodobniej w procedury kontaktu urzędnik – podatnik zostanie wprowadzony punkt o sprawdzeniu aktualności badań.

Badania takie (zgodnie z ostatnim rozporządzeniem) powinny być przeprowadzanie nie rzadziej niż co 24 miesiące, a dla nowych kas termin ten liczy się nie od daty zakupu, tylko od daty fiskalizacji kasy.

Po zgłoszeniu zapotrzebowania na badanie serwisant musi pojawić się w przeciągu 5 dni. Do książki kasy wpisuje dokonanie przeglądu i zostawia dokument oraz oczywiście fakturę za przegląd. Kosztuje ta przyjemność (przyjemność jest akurat dla serwisanta, nie dla nas) 250 zł netto, niezależnie od typu kasy.

Natomiast w przypadku nie dokonania w terminie takiego przeglądu podatnik powinien zwrócić do Urzędu Skarbowego kwotę, jaką odliczył w momencie zakupu kasy, a „przyłapany” na tym przez Urząd jeszcze dodatkowo stosowną karę. I na to liczy On.

W przypadku pytań – proszę o kontakt. Telefony jak zwykle odbieram z przyjemnością.

Wojciech Kornak, 28 marca 2013 r.